Miała uratować Polskę. Prof. Andrzej Zoll o wielkim upadku Konstytucji marcowej
17 marca 1921 roku Sejm Ustawodawczy przyjął pierwszą ustawę zasadniczą odrodzonej Rzeczpospolitej Polskiej. Prace nad Konstytucją marcową trwały dwa lata. I choć uważano ją za dokument swoiście demokratyczny, szybko doczekała się także krytyków. O kontrowersjach, budowaniu fundamentów egalitarności oraz rysie historii, który zmienił dzieje kraju opowiada prof. Andrzej Zoll, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli nauki prawa karnego w Polsce i wykładowca WSPiA.
Sejm Ustawodawczy, tzw. Konstytuanta, zebrał się po raz pierwszy dopiero 10 lutego 1919 roku w Warszawie. Dziesięć dni później zatwierdzono tzw. małą konstytucję, krótką uchwałę, która w sposób bardzo ogólny określała ramy stosunków łączących władzę ustawodawczą z władzą wykonawczą, ograniczając tym samym dyktatorskie niemal przywództwo Józefa Piłsudskiego.
Powołana w tym czasie Komisja Konstytucyjna, której przewodniczyli: Władysław Seyda, Maciej Rataj i Edward Dubanowicz, w ciągu kolejnych dwóch lat zebrała się 106 razy, a wnioski ze spotkań przedstawiono w czasie 38 posiedzeń Sejmu. Nastrój kolejnych dwóch lat sterowany był przez nieustanne spory o granice państwa oraz problemy wewnętrzne instytucji. Trwały zacięte dyskusje nad projektem ustawy zasadniczej, która miała zupełnie odmienić oblicza praworządności RP. Prace nad nią zawieszono raz, w lipcu 1920 r.
Zbudowanie takich podstaw dla zapoczątkowania rozwoju nowego państwa było wyzwaniem niezwykle trudnym. Sytuacja polityczna była nieustabilizowana. Zakończenie wojny z bolszewicką Rosją, wyniszczającą obszary wschodnie i środkowe Rzeczypospolitej, nastąpiło formalnie w następnym dniu po uchwaleniu Konstytucji – 18 marca 1921 r. – podpisaniem Traktatu w Rydze. Traktat ten doprowadził do ustalenia granicy wschodniej. Ledwo zakończone zostały walki z Ukraińcami. Trwały spory na poziomie międzynarodowym, a także między Polską i Niemcami, o granicę zachodnią i szczególnie o Śląsk.
Wręcz katastrofalna była sytuacja gospodarcza. Tereny należące w tym czasie do Rzeczpospolitej były obszarem, na którym przebiegały zmieniające się fronty I wojny światowej skutkujące zniszczeniem zasobów materialnych i kulturowych. Wiele wysiłku wymagało - z punktu widzenia gospodarczego, społecznego, kulturowego, a przede wszystkim prawnego - zlikwidowanie różnic występujących w byłych trzech zaborach.
Uchwalenie w takich warunkach ustawy konstytucyjnej, poziomem legislacyjnym nieustępujących ustawom zasadniczym państw, które nie borykały się z tymi problemami, musiało być znaczącym sukcesem – mówi prof. Andrzej Zoll
Uchwalenie Konstytucji marcowej przez Sejm Ustawodawczy
Ostatecznie 17 marca 1921 r. Sejm Ustawodawczy uchwalił Konstytucję RP. Składała się z 126 artykułów podzielonych na siedem rozdziałów, które poprzedzała preambuła rozpoczynającą się od słów: W imię Boga Wszechmogącego! My, Naród Polski, dziękując Opatrzności za wyzwolenie nas z półtorawiekowej niewoli, wspominając z wdzięcznością męstwo i wytrwałość ofiarnej walki pokoleń, które najlepsze wysiłki swoje sprawie niepodległości bez przerwy poświęcały (…). Dokument wszedł w życie trzy miesiące później, dokładnie 1 czerwca 1921 r.
Zasady i reguły przyjęte w Konstytucji z 17 marca 1921 r. dawały podstawy do budowy demokratycznego państwa prawa opartego na zasadzie podziału władzy i zapewniającego zabezpieczenie podstawowych praw obywatelskich. (…) Była pierwszą nowoczesną konstytucją mającą stworzyć fundamenty budowy Polski po odzyskaniu utraconej przed 123 latami niepodległości. W preambule odwołano się do > świetnej tradycji wiekopomnej Konstytucji 3-go Maja <. To nawiązanie do Konstytucji Majowej podkreślało, że mimo tak długo trwającej, spowodowanej rozbiorami, utraty państwowości, nie nastąpiło zaniknięcie poczucia jedności społeczeństwa, opartej na łączącej Polaków wspólnej tradycji – zwraca uwagę prof. Zoll.
Konstytucja marcowa jako fundament nowoczesnego państwa
Władza ustawodawcza należała do dwuizbowego parlamentu, w którym dominującą pozycję zajmował Sejm jako główny organ państwa, wyposażony w pełnię kompetencji ustawodawczych oraz uprawnienia kontrolne wobec Rady Ministrów, przy wyraźnie ograniczonej roli Senatu. Kadencja parlamentu wynosiła pięć lat i obejmowała 444 posłów oraz 111 senatorów wybieranych w wyborach powszechnych, równych, tajnych, bezpośrednich i proporcjonalnych.
Ustrój opiera się na relacjach władzy ustawodawczej z władzą wykonawczą na modelu gabinetowo-parlamentarnym, z wyraźnym podkreśleniem znaczenia elementu parlamentarnego. Konstytucja Marcowa w rozdz. IV określa funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości sprawowanego przez sądy. Sędziowie, zgodnie z art. 77, byli w sprawowaniu swego urzędu sędziowskiego niezawiśli i podlegali tylko ustawom. Orzeczenia sądowe nie mogły być zmienione przez władzę ustawodawczą ani wykonawczą, Art. 47 przewidywał jednak możliwość zastosowania przez Prezydenta prawa łaski. Zastosowanie amnestii było wyłączną kompetencją władzy ustawodawczej. Niezawisłość sędziowska była gwarantowana także w zakresie możliwość odwoływania sędziego z urzędu, jego zawieszania w urzędowaniu, przeniesienia na inne miejsce urzędowania lub w stan spoczynku bez własnej woli sędziego. Taka decyzja wobec sędziego musiała mieć podstawę ustawową i wynikać z orzeczenia sądu – zaznacza Profesor.
Władzę wykonawczą sprawował prezydent wybierany na siedmioletnią kadencję przez Zgromadzenie Narodowe. Do jego kompetencji należało reprezentowanie państwa w stosunkach międzynarodowych, powoływanie i odwoływanie Rady Ministrów, a także zwoływanie i rozwiązywanie parlamentu. Prezydent nie dysponował inicjatywą ustawodawczą ani prawem weta, a jego akty wymagały kontrasygnaty właściwych członków rządu. Rada Ministrów, jako drugi filar władzy wykonawczej, odpowiadała natomiast za prowadzenie polityki państwa i ponosiła odpowiedzialność parlamentarną oraz konstytucyjną. Ministrowie ponosili odpowiedzialność zarówno kolegialną za działalność rządu, jak i indywidualną za zakres powierzonych im kompetencji.
Wiele postanowień konstytucyjnych odnoszących się do założeń ustrojowych Rzeczpospolitej Polskiej było jednak zbieżnych z rozwiązaniami przyjętymi w obowiązującej dzisiaj Konstytucji z 1997 r. Zgodnie z art. 2 Konstytucji Marcowej władza zwierzchnia należała do Narodu, a więc tak samo, jak stanowi art. 4 ust. 1 Konstytucji z 1997 r. Nieco w innej formie ujęty został w Konstytucji z 1921 r. w art. 2 przepis wprowadzający podział władzy na ustawodawczą sprawowaną przez Sejm i Senat, wykonawczą pełnioną przez Prezydenta Rzeczypospolitej łącznie z odpowiedzialnymi ministrami i wymiaru sprawiedliwości sprawowanego przez niezawisłe Sądy. Ciekawe, z punktu ustrojowego, jest stwierdzenie w tym przepisie, że te władze są organami Narodu – dodaje.
Zgodnie z Konstytucją marcową czynne prawo wyborcze przysługiwało wówczas obywatelom, którzy ukończyli 21 lat w wyborach do Sejmu oraz 30 lat w wyborach do Senatu, natomiast bierne prawo wyborcze odpowiednio od 25 i 40 lat. Dokument gwarantował obywatelom ochronę życia, wolności i mienia, bez różnicy pochodzenia, narodowości, języka, rasy lub religii. Zapewniał przy tym wolność słowa, prasy oraz swobodę zawiązywania związków i stowarzyszeń.
W Konstytucji z 1921 r. rozbudowany został także katalog podstawowych obowiązków obywateli w stosunku do państwa. Na uwagę zasługuje art. 94, który stanowił >Obywatele mają obowiązek wychowania swoich dzieci na prawych obywateli Ojczyzny (…) < – podkreśla prof. Zoll.
Dlaczego Konstytucja marcowa przetrwała tylko do 1935 r.?
Krytyka Konstytucji marcowej oraz postulaty jej rewizji pojawiły się już około 1925 r.. Koncentrowały się przede wszystkim na potrzebie ograniczenia dominującej pozycji Sejmu na rzecz wzmocnienia władzy wykonawczej. Ustawie zasadniczej zarzucano sprzyjanie niestabilności gabinetowej oraz utrudnianie budowy trwałych instytucji państwowych.
Okazało się, że sukces, jakim było uchwalenie Konstytucji z 1921 r., miał krótkotrwałe korzystne konsekwencje i to nie z powodu sił obcych, lecz z powodu cech charakteryzujących nasze społeczeństwo. Słusznie powiedział kiedyś Kamil Norwid, że Polacy są świetnym Narodem zdolnym do bohaterskich poświęceń, lecz bardzo złym społeczeństwem. Odzyskanie niepodległości na bardzo krótki okres rozbudziło nadzieję możliwości właściwego ułożenia relacji społecznych. Waśnie pomiędzy różnicami politycznymi, etnicznymi, wyznaniowymi, klasowymi w polskim społeczeństwie niezwykle utrudniały realizację w rzeczywistości tych założeń, na których została oparta Konstytucja – mówi Profesor.
Część postulatów dotyczących zmiany ustroju została zrealizowana przez środowisko piłsudczykowskie. Po zamachu majowym Sejm uchwalił ustawę nowelizującą Konstytucję z 17 marca 1921 r., określaną jako tzw. nowela sierpniowa. Wprowadzone zmiany prowadziły do wyraźnego wzmocnienia pozycji prezydenta kosztem parlamentu, modyfikując dotychczasowy model równowagi władz.
Tak, tragicznym wydarzeniem spowodowanym właśnie waśniami politycznymi był dokonany 16 grudnia 1922 r., a więc pięć dni po objęciu urzędu, zamach na pierwszego Prezydenta Rzeczypospolitej Gabriela Narutowicza dokonany przez Eligiusza Niewiadomskiego związanego z siłami prawicowonacjonalistycznymi. Zamach stanu dokonany w maju 1926 r. przez Józefa Piłsudskiego był krokiem powodującym nie tylko utratę życia kilkuset polskich żołnierzy, ale także początkującym okres autorytarnych rządów. Szczególnie dzisiaj byłoby dobrze o tym pamiętać.
Prof. Andrzej Zoll - profesor nauk prawnych, wybitny specjalista w dziedzinie prawa karnego i konstytucyjnego. Autor licznych publikacji naukowych, komentarzy i monografii, w tym współautor i redaktor trzytomowego Kodeksu karnego. Komentarz. Doktor honoris causa uniwersytetów w Moguncji i Wilnie oraz Akademii Medycznej we Wrocławiu. Brał czynny udział w przemianach ustrojowych po 1989 roku jako ekspert prawny "Solidarności" i uczestnik rozmów Okrągłego Stołu. Pełnił m.in. funkcje: sędziego i prezesa Trybunału Konstytucyjnego, przewodniczącego i wiceprzewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, rzecznika praw obywatelskich oraz przewodniczącego Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów. Laureat Nagrody im. Alexandra von Humboldta za wkład w rozwój prawa karnego i demokracji oraz Nagrody Totus. Członek Polskiej Akademii Umiejętności, Polskiego PEN Clubu oraz Akademii Nauki i Sztuki w Salzburgu.