Zarobki prawników w Polsce. Czy naprawdę żyjemy w "prawniczym przesycie"?
W debacie publicznej regularnie powraca teza o przesycie prawników na rynku pracy. I rzeczywiście, trudno się nie zgodzić z faktem, że dostęp do studiów prawniczych jest dziś szerszy niż jeszcze kilkanaście lat temu, więc konkurencję w klasycznych zawodach regulowanych można śmiało uznać za odczuwalną. Jednak analizy aktualnych danych rynkowych nie są jednoznaczne. Wykazują bowiem, że rynek nie tyle jest nasycony prawnikami, co zmienia się jego struktura - rośnie zapotrzebowanie na specjalistów w wąskich niszach.
Z danych "Raportu Trendów 2025. Wynagrodzenia i rynek pracy" przygotowanego przez ManpowerGroup wynika, że wynagrodzenia w działach prawnych firm utrzymują się na stabilnym poziomie. Pracodawcy ostrożnie podchodzą do podwyżek, ale w przypadku najbardziej poszukiwanych specjalistów możliwości negocjacyjne pozostają znaczące.
Początkujący prawnik zatrudniony w spółce jako Junior Legal Specialist może liczyć na 7-10 tys. zł brutto miesięcznie. Po kilku latach doświadczenia widełki rosną do poziomu 15-25 tys. zł brutto w przypadku starszych specjalistów. Specjaliści ds. compliance zarabiają przeciętnie 10-16 tys. zł, a osoby pełniące funkcje kierownicze - takie jak Legal Manager czy Legal Counsel - osiągają wynagrodzenia rzędu 18-35 tys. zł. Na szczycie struktury znajdują się dyrektorzy działów prawnych, których miesięczne wynagrodzenie mieści się w przedziale 30-50 tys. zł brutto.
Praca dla prawnika w 2026. Czy naprawdę mówimy o "przesycie"?
Teza o "prawniczym przesycie” nie uwzględnia zmian strukturalnych w gospodarce. W najbliższych latach liczba ofert pracy w sektorze prawnym będzie rosła m.in. w związku z nowelizacjami prawa pracy, regulacjami dotyczącymi zatrudniania cudzoziemców oraz zwiększoną transparentnością wynagrodzeń. Dodatkowo przedsiębiorstwa mierzą się z nowymi obowiązkami raportowymi i rosnącą odpowiedzialnością regulacyjną.
Szczególnie dynamicznie rozwijają się obszary związane z prawem własności intelektualnej, ESG, regulacjami sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwem czy compliance. Firmy poszukują prawników, którzy potrafią nie tylko interpretować przepisy, ale również wspierać zarządy w podejmowaniu decyzji biznesowych i zarządzaniu ryzykiem. W praktyce oznacza to, że najbardziej konkurencyjni są dziś specjaliści łączący wiedzę prawniczą z kompetencjami technologicznymi i strategicznym myśleniem.
Losy absolwentów WSPiA. 97 proc. naszych studentów znajduje zatrudnienie
Argumentem, który najpełniej weryfikuje mit "prawniczego przesytu", są dane z systemu Ekonomicznych Losów Absolwentów (ELA), przygotowywanego przez Ministerstwo Edukacji i Nauki na podstawie danych ZUS oraz systemu POL-on. Z raportu wynika, że średnio ponad 97 proc. absolwentów WSPiA znajduje zatrudnienie po studiach, a w przypadku jednolitych studiów magisterskich na kierunku prawo wskaźnik ten przekracza 95 proc. Co więcej, absolwenci prawa znajdują pracę przeciętnie w czasie krótszym niż miesiąc od ukończenia studiów.
Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera jakość kształcenia i doświadczenie zdobywane jeszcze w trakcie studiów. Dobrym przykładem jest działalność naszej uczelnianej Kliniki Prawa.
Studenckie Biuro Porad Prawnych, działające od 2013 r. na mocy porozumienia z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i będące członkiem Uniwersyteckich Poradni Prawnych, od lat zajmuje czołowe miejsca w ogólnopolskim rankingu poradni przygotowywanym przez dziennik "Rzeczpospolita" oraz Fundację Uniwersyteckich Poradni Prawnych. W 2020 roku klinika zajęła pierwsze miejsce w Polsce, w kolejnych latach utrzymywała się w ścisłej czołówce, a w 2024 roku ponownie zdobyła najwyższe miejsce z maksymalną liczbą punktów.
Dla studentów oznacza to realny kontakt z praktyką - sprawy z zakresu prawa cywilnego, karnego czy prawa pracy są prowadzone pod nadzorem pracowników naukowych. To doświadczenie przekłada się na większą pewność zawodową i lepszą pozycję negocjacyjną na rynku pracy.
Podsumowując?
Rynek prawniczy w Polsce jest wymagający i coraz bardziej wyspecjalizowany. Dane płacowe oraz wskaźniki zatrudnienia pokazują jednak, że dobrze przygotowany absolwent, szczególnie posiadający doświadczenie praktyczne i gotowy do specjalizacji w obszarach regulacyjnych przyszłości, nie ma powodów do obaw. Przyszłość zawodu należy do tych, którzy potrafią połączyć solidne podstawy dogmatyczne z rozumieniem realiów gospodarki. A w tych sektorach, które dziś określamy jako niszowe, popyt nie tylko się utrzymuje, ale systematycznie rośnie.